CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

16 maja1943 oddziały niemieckie zburzyły warszawską Wielką Synagogę. Z tym wydarzeniem wiąże się upadek powstania w getcie warszawskim.

   Była symbolem judaizmu reformowanego Warszawy oraz jedną z najwspanialszych polskich budowli, wzniesionych w XIX wieku.

Uroczyście otwarta 26 września 1878 roku w święto Rosz ha-Szana, czyli żydowski Nowy Rok. Została osobiście wysadzona przez Jürgena Stroopa dnia 16 maja 1943, co było ostatnim aktem niszczenia przez Niemców getta żydowskiego w Warszawie.

     W XVIII wieku w Europie Środkowej został zapoczątkowany ruch hebrajskiego oświecenia, tzw. haskala, z centrum w Berlinie. Zwolennicy tego ruchu, zgromadzeni wokół Mosesa Mendelssohna, propagowali m.in. nowoczesne nauczanie świeckie, podejmowanie pracy w zawodach nie związanych z handlem i rzemiosłem, żądając także emancypacji kobiet i unowocześnienia własnej kultury. Zwolennicy haskali chcieli w Warszawie otworzyć własny dom modlitwy, niezależny od licznych tu ortodoksyjnych wyznawców judaizmu. W ten sposób w roku 1802 wzniesiona została za ówczesnym ratuszem miejskim w Pałacu Jabłonowskich synagoga na ul. Daniłowiczowskiej, która już wkrótce okazała się za mała. W 1843 w jej miejscu powstała nowa synagoga, która podobnie jak i poprzednia już po kilkunastu latach była za ciasna.

     „Piękną klamrą oficjalnego zamknięcia Wielkiej Akcji było wysadzenie w powietrze Wielkiej Synagogi. Przygotowania trwały 10 dni. Synagoga była gmachem solidnie zbudowanym. Stąd, aby ją za jednym zamachem wysadzić w powietrze, należało przeprowadzić pracochłonne roboty saperskie i elektryczne. Ależ to był piękny widok! Z punktu widzenia malarskiego i teatralnego obraz fantastyczny. Oficer saperów wręczył mi aparat elektryczny, wywołujący detonację ładunków wybuchowych. Przedłużałem chwilę oczekiwania. Wreszcie krzyknąłem: Heil Hitler! – i nacisnąłem guzik. Ognisty wybuch uniósł się do chmur. Przeraźliwy huk. Bajeczna feeria kolorów. Niezapomniana alegoria triumfu nad żydostwem. Getto warszawskie skończyło swój żywot. Bo tak chciał Adolf Hitler i Heinrich Himmler.”