CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Wolskie bunkry utajone, czyli czego nie widzi PKP

Celne spostrzeżenie odnośnie przeciągającego się remontu kolejowej linii obwodowej. Kolejarzy zaskoczyła nie tak dawno temu obecność niemieckich bunkrów. Konstrukcje w obronę wziął konserwator zabytków i zamiast je wyburzyć trzeba było odkopać i przenieść. Wybraliśmy się wręcz swego czasu z aparatem, aby na żywo oglądać akcję przenoszenia bunkra na ulicy Obozowej.

Jak słusznie zauważa FortWola bunkry nie powstały w tajemnicy.  „Zaskakujące jest tłumaczenie opóźnionego PKP i szukanie winnego dłużącego remontu Kolei Obwodowej. Naczelna Dyrekcja wskazuje winę w hitlerowskim betonie – że czai się pod ziemią jak Werwolf, zasadza i sabotuje plan robót. Dyrekcja liczy, że nienawiść pasażerów do hitlerowców nie ostygła i w ten sposób nikt nie zauważy wieloletniego spóźnienia. Jednak obecna rzeczywistość jest zupełna zgoła: teraz świętuje się urodziny Firera i zagryza swastyką z wafelków. Poza tym, wszystkie bunkry są dokładnie widoczne na fotoplanie Warszawa 1945. Gdyby ktoś z kolejarzy zajrzał w plan, uniknięto by serii zaskoczeń.

Źle to wszystko wróży majaczącemu gdzieś tam na horyzoncie remontowi linii średnicowej (potrzebny na wczoraj, a wiecznie opóźniony!)

źródło: FB FrontWola