Chłopcy zaczynają się gryźć…czyli dyskusja dwóch kandydatów na prezydenta Warszawy!

A tu odpowiedź Trzaskowskiego;

    „Od kilku miesięcy Patryk Jaki próbuje budować wrażenie, jakoby to on stał po stronie pokrzywdzonych w sprawie reprywatyzacji. Prawda jest zupełnie inna. To właśnie mój szanowny konkurent swoimi działaniami przeszkadza w wyjaśnieniu prawdy dotyczącej reprywatyzacji. Popełnia liczne błędy prawne i tym samym utrudnia postawienie zarzutów osobom odpowiedzialnym za ten skandal. Nie wspomnę już o powiązaniach jego kolegów z PiS z ludźmi, którzy wymyślili cały proceder. Nie wspomnę także o tym, że nie miał odwagi wesprzeć małej ustawy reprywatyzacyjnej, która wyeliminowała większość z absurdów i nadużyć całego procesu (w tym oddawanie szkół oraz budynków, które w całości były po wojnie zniszczone, czy też ustanawianie kuratorów dla 100 latków).


Chciałbym raz jeszcze, mimo że robie to od początku, zadeklarować, że zawsze będę stał po stronie pokrzywdzonych w tej sprawie. Zawsze i do końca będę bronił lokatorów i jedynie prawomocny wyrok sądu sprawi, że odpuszczę w którejś z tych spraw.
Co jednak najważniejsze – w ostatnich dniach PiS nieświadomie pokazuje jaki wyobraża sobie model rządzenia Warszawą. Politycy partii rządzącej namawiają mnie do stawiania, wybranym w wyborach bezpośrednich, władzom Warszawy ultimatum. Jakiś wybitny PR-owiec doradził im zapewne, że mądrze byłoby wmawiać warszawiakom, że ja już rządzę Warszawą. Otóż mili Panowie – rządzi Pani Prezydent i to ona podejmuje decyzje. I co ważniejsze, bierze za nie odpowiedzialność. W demokratycznym państwie tak po prostu jest.
To w PiS-ie formalne funkcje pełnią marionetki i aparatczycy, którym partyjni bonzowie, nieponoszący żadnej odpowiedzialności za cokolwiek, wydają polecenia. A jak się nie podporządkują – tracą stanowiska. To w PiS-ie nikt nie ma odwagi sprzeciwić się idiotycznym decyzjom władz partii, które chcą zlikwidować Okęcie. A jak ktoś stwierdza, że ma inne stanowisko w sprawie niepełnosprawnych, to dopiero w momencie, kiedy protest zostaje zawieszony albo naczelnik daje sygnał do odwrotu.

    Partyjny aparatczyk nigdy nie zrozumie, że decyzje podejmować powinni politycy wybrani przez obywatele na konkretną funkcję, a każdy ma obowiązek samodzielnie myśleć, a nie tylko bezmyślnie klepać przekaz dnia. I dlatego wszyscy wiemy, że nie ma żadnego znaczenia, kogo PiS nominuje na jakąkolwiek funkcję, gdziekolwiek w Polsce – decyzje, w razie wygranej, i tak podejmować będzie kilku betonowych, partyjnych notabli, a najczęściej po prostu nieomylny Pan Prezes.
I na koniec – jeżeli PiS chce mieć jakąkolwiek wiarygodność w sprawie reprywatyzacji, niech postawi ultimatum samo sobie – i jak najszybciej uchwali ustawę reprywatyzacyjną. Czekamy!”

elita!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *