CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

8 marca 1940 w III Rzeszy wprowadzono obowiązek noszenia oznaczenia „P” przez polskich robotników przymusowych

    „8 marca 1940 w III Rzeszy wprowadzono obowiązek noszenia oznaczenia „P” przez polskich robotników przymusowych. Niewolnicza praca milionów robotników polskich na rzecz nazistowskich Niemiec jest jednym z najbardziej zapomnianych rozdziałów II wojny światowej.

Rezerwuar siły roboczej

     Przymusowe roboty były jednym z głównych kierunków hitlerowskiej polityki eksterminacji narodu polskiego. Arbeitsamt, niemieckie urzędy pracy, organizowano natychmiast po przejściu linii frontu.

     Najwcześniej rozpoczęły swe żniwa na terenach wcielonych do III Rzeszy, czyli na Pomorzu, Śląsku i w Wielkopolsce.

Główna rola wielkiego rezerwuaru siły roboczej przypadła Generalnemu Gubernatorstwu. Gubernator Hans Frank już w pierwszym dniu swojego urzędowania wydał rozporządzenie zobowiązujące całą ludność polską pomiędzy 18 a 60 rokiem życia do pracy publicznej. W dwa miesiące później upoważnił naczelników okręgów do rozszerzenia obowiązku pracy na nieletnich. W swoim dzienniku pisał: „Tani robotnik powinien być wysyłany z Generalnej Guberni setkami i tysiącami. Powstrzyma to przyrost biologiczny tego narodu”.

Na podstawie źródeł polskich i niemieckich szacuje się, że do końca okupacji pracowało na terenie III Rzeszy co najmniej 2,5 mln przymusowych robotników polskiego pochodzenia. Liczba byłaby znacznie większa, gdyby naród polski od początku nie sabotował wszystkich zarządzeń.

Powszechny opór

Najpowszechniej stosowanymi formami oporu przed wywózką na roboty było nieprzyjmowanie nakazów pracy, niestawianie się na wezwania urzędów pracy, ukrywanie się.

Kiedy rozporządzenia i groźby zawiodły, hitlerowska machina przymusu zaczęła na masową skalę organizować „łapanki”, które sekretarz stanu ds. bezpieczeństwa w Generalnej Guberni Friedrich Krüger określił jako „metodę dzikiego zachodu stosowaną przy połowie na robotników”. Sporo osób schwytanych uciekało z miejsc koncentracji i z pociągów w czasie transportu, nierzadko płacąc za to cenę życia.

W późniejszych latach okupacji opór przybrał formę bardziej zorganizowaną. Oddziały Polskiego Państwa Podziemnego systematycznie niszczyły kartoteki ludności, imienne wykazy wytypowanych do wyjazdu, rozbijały miejscowe urzędy pracy i likwidowały nadgorliwych kierowników. Szeroką akcję propagandową przeciwko wyjazdom na roboty rozwinęła też prasa konspiracyjna.

Jednak wielu Polaków zostało siłą oderwanych od swoich rodzin, wywiezionych do Niemiec i tam zmuszonych do niewolniczej pracy. Kierowano ich do najcięższych czynności w rolnictwie, leśnictwie, budownictwie i przy robotach ziemnych.

Zielony Sztandar

     W 1965 redakcja „Zielonego Sztandaru” zorganizowała konkurs na wspomnienia Polaków wywiezionych do Niemiec na przymusowe roboty. Nadesłane świadectwa wydano w tomie pod tytułem „Gdy byliśmy literą P”. Ilustrują one, poprzez jednostkowe przeżycia, codzienną katorżniczą pracę przymusowych robotników i stosowane wobec nich akty terroru. Rozfanatyzowani, upojeni zwycięstwami swojego Führera, cywilni obywatele III Rzeszy w ogromnej większości prześcigali się w gorliwym wypełnianiu wszystkich antyhumanitarnych nakazów i zaleceń swoich władz w stosunku do ludzi, którzy na nich niewolniczo pracowali.”

za; https://polskieradio24.p

zdj. https://www.szczecin.ap.gov.pl