CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Niesamowita historia nielegalnej kapliczki Matki Bożej

    Portal Warszawski chce się podzielić historią, którą pozwolono nam z przyjemnością opublikować! Wszystko tu jest absolutnie niezwykłe! 🙂 Kapliczkę znamy i uwielbiamy 🙂

HISTORIA KAPLICZKI PRZY ZĄBKOWSKIEJ 3

    Jeszcze 10 lat temu wchodząc na podwórko przy Ząbkowskiej 3 widać było na jego środku pusty cokół po dawno zapomnianej kapliczce, a obok sterczące uschnięte drzewko… Prawdopodobnie kapliczka Matki Bożej zniknęła z tego miejsca w czasach stalinowskich. Tymczasem historia zatoczyła koło i oto pewnego popołudnia do Pracowni Konserwatorskiej Andrzeja Kordzińskiego przyszedł Piotr Kowal przynosząc ze sobą zniszczoną figurkę… Jak się okazało znalazł ją w piwnicy sąsiada, kiedy oczyszczając jedno z pomieszczeń z zalegającego miału węglowego odkopał zniszczoną Madonnę – prawdopodobnie spędziła w tej ciemnicy kilkadziesiąt lat i nikt nie wiedział z sąsiadów o Jej pochodzeniu…

Rada w radę Andrzej Kordziński postanowił zainicjować odrestaurowanie tej figurki a nawet stworzenie na podwórku Kapliczki Matki Bożej. Namówienie sąsiadów do akcji nie było trudne. Jednak najpierw figurka gipsowa została zaimpregnowana specjalnym środkiem uodporniającym na deszcz i mróz. Następnie została pieczołowicie sklejona i uzupełniono braki, by na końcu ją pomalować – i to było moje zadanie (miałem wtedy pracownię malarstwa przy Ząbkowskiej 4 i w zasadzie bywałem codziennym gościem u Andrzeja).

Andrzej Kordziński zaprojektował i wykonał istniejącą do dzisiaj pergolę metalową, oczyszczony został postument, a także wspólnie z sąsiadami wykonane zostało przez Kordelasa ogrodzenie wokół kapliczki… W ten sposób pewnego dnia nagle pojawiła się Matka Boża w swojej figurce na podwórku przy Ząbkowskiej 3 – moim zdaniem jedna z piękniejszych kapliczek Maryjnych na warszawskiej Pradze…

    Ale nieoczekiwany był epilog – po kilku tygodniach od zaistnienia kapliczki pojawiła się w Pracowni Kordelasa pani urzędniczka (nie ważne skąd, czy z ZGN czy z Urzędu) z pytaniem, kto mianowicie „bez zezwolenia i bez planów architektonicznych” postawił tę kapliczkę? Nie byłem świadkiem tego zdarzenia, ale opowiedziano mi, że Andrzej (choleryk nie z tej ziemi) użył wobec pani takiej ilości agresji werbalnej, że ta w tempie ekspresowym się z podwórka eksmitowała.

Można powiedzieć że jest to do dzisiaj nielegalna kapliczka Matki Bożej…”

Jacek Schmidt (https://www.facebook.com/groups/234624807402336/permalink/332016984329784/)