CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Jesteśmy przeciw cenzurze w sztuce ale jeszcze bardziej przeciwko jedzeniu bananów

    Od dwóch dni stołeczne media, w tym i my, żywo komentujemy zmiany w Muzeum Narodowym, które przechodzi zmiany, i to duże zmiany. Przypominamy, że Narodowe stało się dopiero po odzyskaniu Niepodległości. Wcześniej to była Galeria Sztuki, która żyła dzięki datkom donatorów, jak i ich darom, czyli obrazom, rzeźbom itd.

Sztuki nie wolno upolityczniać! Sztuka ma być od niej wolna. To jak wiadomo marzenie ściętej głowy, bo sztuka to genialna socjologiczna broń, który wpływa na konkretne wybory i światopogląd odbiorców. Wielcy teoretycy Historii Sztuki przed tym przestrzegali. Fatalna decyzja prof. Miziołka dała asumpt, tłumom nieznoszących obecnej władzy, do jeszcze większego zwulgaryzowania działalności Natalii LL, i co gorsza daje prawej stronie oręż! Co gorsza tak zwany smród będzie się za panem Miziołkiem ciągnąć, bo dodatkowo poddał się presji. Fajny to lider co to poddaje się presji…

    Niestety stało się znów to samo z wyżej wymienionym wydarzeniem. Usunięcie obrazów upolityczniono, i oczywiście robi to środowisko osób rzekomo społecznie zaangażowanych. Ich zaangażowanie polega na wymianie zdjęć profilowych od korników, dzików po banany właśnie. Jedzenie Bananów Przed Muzeum Narodowym z udziałem tak zwanych celebrytów, jest głupie, prymitywne i dowodzi, że ci którzy biorą udział w tej akcji też kompletnie nie rozumieją pojęcia happeningów, i polskiej sztuki współczesnej. Dajemy sobie rękę obciąć, że w życiu nie słyszeli o Natalii LL. Tak zwana elita robi z siebie dokładnie takie same pośmiewisko jak ci, którzy gorszą się, mimo że w tym samym muzeum wiszą rzeczy o wiele bardziej kontrowersyjne. Żeby się wypowiadać w kwestii sztuki, należy się nią minimalnie zajmować!

Kontynuując temat akcji jedzenie bananów. Mamy XXI wiek. Dziś w cyfrowym świecie istnieje tysiące sposobów aby protestować, czy kreatywnie bronić swoich idei!

Wystarczy wykorzystać siłę netu, aby wykazać się większą inteligencją i zrozumieniem o co w tym chodzi!

A tak to rzekomi miłośnicy sztuki XX i XXI wieku pokazują nam kiepski fleszmob z przełomu XX wieku. W sumie z nic nie znaczącej sprawy zrobiono manifest polityczny…

Portal Warszawski