CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Kamienica Hermana Knothego pięknieje! ❤

    Dzięki programowi rewitalizacji warszawskich kamienic (szczególnie ostańców), który prowadzi stołeczne biuro konserwacji zabytków, nasza Warszawa, a szczególnie jej historyczne przestrzenie, pięknieją. Kamienica Knothego niedługo będzie jak nowa.

    „Powstała tuż przed połową 1913 r. Zaprojektowana w duchu silnie zmodernizowanego klasycyzmu i empiru, do złudzenia przypomina luksusowe kamienice budowane w tym czasie w Petersburgu. Nie dziwi to, jeśli zważyć, że wielu warszawskich architektów kształciło się w stolicy imperium w Cesarskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wyedukowany w Rosji był też pierwszy właściciel i zarazem projektant kamienicy Herman Knothe. Jak pisał Jerzy Kasprzycki w „Pożegnaniach warszawskich”, Knothe wybudował w Rosji m.in. latarnię żeglugową na jeziorze Ładoga. W Warszawie osiadł w 1904 r. Zdaniem Kasprzyckiego kamienica własna była ostatnią realizacją architekta, który już w niepodległej Polsce poświęcił się głównie myślistwu i hodowli psów. Piastował godność Wielkiego Łowczego lasów państwowych, a gdy zaczęła się okupacja, już 24 grudnia w swoim mieszkaniu w kamienicy zorganizował pierwsze tajne zebranie członków Naczelnej Rady Łowieckiej.

Kamienica Khnotego jak na czasy, w których powstała, była ogromna – jedna z największych w ówczesnej Warszawie. Miała sześć bardzo wysokich pięter i siódme ukryte na poddaszu. Oświetlone jest ono wielkimi palladiańskimi oknami umieszczonymi w zdeformowanych w duchu modernizmu trójkątnych szczytach. Na uwagę zasługuje cokół obłożony nie cienkimi płytami, lecz masywnymi ciosami z szarego granitu. Zachwycają klatki schodowe. Zwłaszcza ta główna, wiodąca z bramy od strony Pięknej.

Budowa domu o wnętrzach wykończonych marmurami, wieloma gatunkami drewna, wyposażonego w windy elektryczne, musiała kosztować krocie. Mieszkań było wiele, a parter do dziś zajmuje wiele sklepów. Khnote sprzedał dom już 1923 r., choć mieszkał tu aż do powstania warszawskiego. Po wojnie wyjechał na Ziemie Odzyskane.” – Gazeta Stołeczna