CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Czy taki ostaniec, wśród budowanych wieżowców, ma szansę przetrwać?

    Gdy zabytek przeszkadza inwestycji, ograniczeniu kosztów, zwiększeniu zysków i wielkości przychodów. Czy ma szanse przetrwać? Warszawa – ul. Twarda 28. Ostatnia taka kamienica na Woli mówią varsavianiści.

    Deweloperzy mówią to samo, ale mają na myśli zupełnie co innego. Jedni i drugi chcieliby zająć się budynkiem przy rondzie ONZ. Jedni chcą go zachować i odnowić, drudzy zburzyć. „Relikt historycznej zabudowy miejskiej XIX-wiecznej Warszawy, która w wyniku powojennych przekształceń całkowicie zniknęła z tego fragmentu miasta” – mówi w swojej decyzji blokującej rozbiórkę WKZ.

    Odkąd 10 lat temu wykwaterowano stąd ostatnich lokatorów tłumacząc to złym stanem budynku i zawilgoceniem konstrukcji. Dziś jest jeszcze gorzej. Jeśli żadne działania nie zostaną podjęte być może wkrótce nie będzie czego chronić, bowiem konstrukcja sama się rozsypie.
„Moim zdaniem kamienica jest zdecydowanie warta opieki i odnowienia – jest jednym z niewielu zachowanych w tych okolicach historycznych budynków, a także jedynym reliktem dawnego przebiegu ulicy Twardej, obecnie podzielonej Al. Jana Pawła II, rondem ONZ i ul. Prostą – mówi nam varsavianista Ryszard Mączewski. – Uważam, że gdyby zmienić ją w luksusowe mieszkania (jak ma to się odbyć z „Pekinem” na rogu Złotej i Żelaznej), to z jednej strony nie będzie szpecić ronda ONZ, a z drugiej będzie doskonałym przypomnieniem, że ta część miasta ma starszą historię, niż współczesne biurowce i bloki osiedla „Za Żelazną Bramą” – dodaje.

za; Fundacja Ratowania Zabytków i Pomników Przyrody

zdj. SkyscraperCity