CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Na warszawskiej Pradze smog spowodowany jest w przeważającej części przez piece

   A nie przez samochody do czego na siłę próbują przekonać nas ruchy miejskie. Aby zwalczyć problem trującego nas wszystkich zimą smogu, należy podpiąć opalane węglem kamienice do sieci ciepłowniczej, co musi być zrealizowane wraz ze zniżkami na ogrzewanie dla osób starszych, chorych czy będących w szczególnie trudnej sytuacji.

    3% – tylu mieszkańców Warszawy zamieszkuje obszary z przekroczeniami normy dla NO2, o którym to rodzaju zanieczyszczenia powietrza szerzej rozpisywałem się w poprzednim wpisie.

    Tak więc o ile dobrze, że p. Ziniewicz wskazał iż zanieczyszczenie powietrza w Warszawie to nie tylko zimowy smog typu londyńskiego, składający się z pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10 ale też różne zanieczyszczenia, jak NO2, występujące cały rok – tak NO2 jest w Warszawie problemem raczej marginalnym; stała ekspozycja na nadmiar NO2 dotyczy niewielkiego obszaru Warszawy i niewielkiej części Warszawiaków. Ponadto zgodnie z danymi Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, stężenie NO2 w Warszawie spada w sposób stały rok do roku.

    Oczywiście zawsze warto, poprzez promocję elektromobilności (samochody, skutery i autobusy elektryczne, rozwój sieci transportu szynowego, w dalszej perspektywie – przeniesinie elektrociepłowni Siekierki gdzieś poza miasto) te wartości jeszcze zmniejszać bo choćby przechodnie (choć oczywiście w znacznie mniejszym stopniu niż mieszkańcy) też to wdychają. Niemniej w temacie NO2 nie ma co popadać w panikę

Źródło: Raport „Roczna Ocena Jakości Powietrza w województwie mazowieckim. Raport za rok 2017” opublikowany przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, s. 56

Sam raport jest niezwykle ciekawy, zachęcam do jego lektury pod adresem https://www.wios.warszawa.pl/…/1438,Roczna-Ocena-Jakosci-Po…

za; Jakub Dobromilski – mikroblog