CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Wojewódzki Sąd Administracyjny po stronie warszawskich aferzystów – Jan Śpiewak

    Jak sądy administracyjne łamią konstytucję, żeby bronić interesu aferzystów.

    Przed sądami administracyjnymi toczy się właśnie wojna o dziką reprywatyzację. Duża frakcja sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego broni decyzji ratusza do granic absurdu. Już wcześniej opisywałem jak sędziowie stwierdzili, ze nie można odebrać matce aferzysty Marka Mossakowskiego kamienicy, bo oddał ją jej w „dobrej wierze”. Pokazali mafii jak łatwo uciec przed wymiarem sprawiedliwości z nielegalnie zdobytym majątkiem. W sprawie Jakuba Rudnickiego, który sam sobie de facto oddał kamienice na Kazimierzowskiej 34, sąd wystąpił w jego obronie przeciwko decyzji Komisji Weryfikacyjnej. Kamienica nie wróciła do rąk aferzysty tylko dlatego, że sam aferzysta decyzji nie zaskarżył. Sędziowie WSA, żeby bronić skandalicznej decyzji ratusza, podważyli zdanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego! Chodzi o to kto mógł składać wnioski dekretowe po wojnie. My i Trybunał stoi na stanowisku, ze jedynie osoby, które były po wojnie w Warszawie i fizycznie posiadały nieruchomość. Sam akt własności nie wystarczył. Taki był cel dekretu: odbudować szybko Warszawę. I tylko Ci którzy mogli w tej odbudowie pomoc mogli dostać użytkowanie wieczyste nieruchomością. Reszta miała dostać odszkodowania. Warszawski ratusz zupełnie zmienił sens dekretu i radykalnie rozszerzył kategorie osób uprawnionych do reprywatyzacji nie sprawdzając czy warunek posiadania nieruchomości był przez wnioskodawców spełniony.

 

    Trybunał Konstytucyjny w 2016 roku wydał wyrok w sprawie tzw małej ustawy reprywatyzacyjnej, w uzasadnieniu sędziowie Trybunału dokładnie napisali o co chodzi z posiadaniem i dlaczego praktyka warszawskiego ratusza jest nielegalna. Wcześniej Trybunał w wyroku z 2015 roku podważył konstytucyjność całego mechanizmu reprywatyzacji stwierdzając, ze unieważnianie przez sady administracyjne decyzji nacjonalizacyjnych sprzed pol wieku narusza konstytucyjna zasadę zaufania obywateli do państwa.

   Teraz WSA podważa stanowisko Trybunału Konstytucyjnego w obronie interesu aferzysty! To jest po prostu nieprawdopodobne jak bardzo cześć sędziów sprzeniewierzyła się swojej przysiędze. Sędziowie sądów administracyjnych łamią konstytucję i jeszcze się tym chwalą! Czy to nie jest forma sądowego buntu elit prawniczych wobec społeczeństwa?

   My jako stowarzyszenie Wolne Miasto Warszawa trzymamy ciągle rękę na pulsie i walczymy z prywatnymi kancelariami wynajmowanymi przez Trzaskowskiego, które za wszelka cenę bronią interesu lobby reprywatyzacyjnego.

Jan Śpiewak