CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Czy Zosia rzeczywiście jest Bartkiem?

      Rafał Betlejewski jest performerem. Znany jest z kontrowersyjnych akcji, które mocno angażują ludzi, i nie zawsze są zgodne z ich oczekiwaniami. Od paru dni w sieci dostępny jest wywiad z matką z Warszawy, transseksualnej dziewczynki, która była kiedyś Zosią, teraz jest Bartkiem.

Jak jest w rzeczywistości?

„Na stronie Gej przeciwko światu: u bram Mordoru czytamy;

Od wczoraj piszę tutaj o niezwykłym przypadku mamy rzekomo transsekualnej Zosi, która uważa się za Bartka. Za Bartka uważa Zosię również jej matka. Podobno to, że „Zosia jest Bartkiem” sprawiło, że matka musiała zrezygnować z pracy i zostać w domu: „Zosia jest trans, więc potrzebuje opieki”. Na wszystko organizowana jest zbiórka pieniędzy – dla Bartka i jego mamy. Żeby przeżyli wakacje. Suma zebranych pieniędzy to obecnie ok. 50 000 PLN.

Jak się okazuje, mama chyba nie do końca wierzy w to, co mówi: oprócz zbiórki na Bartka prowadzona jest bowiem zbiórka dla dwóch córek. Dla Zosi i jej siostry.

Udało mi się znaleźć artykuł z wywiadem, który mama rzekomo transseksualnego dziecka udzieliła zaledwie miesiąc temu.

W artykule/wywiadzie nie ma ani słowa o transseksualizmie Zosi. Jest za to twierdzenie, że dziecko jest autystyczne i/lub opóźnione w rozwoju. Nie ma ani słowa o żadnym Bartku, jest za to łzawa historia o tym, że rodzina potrzebuje pieniędzy i skierowanie do innej niż prowadzona obecnie zrzutka:

„Samotna mama dwóch małych córeczek z końcem czerwca trafi na ulicę. Dumę już dawno musiała schować do kieszeni, bo w walce o zdrowie i byt swoich dzieci, matka jest skłonna zrobić wszystko. Teraz liczy na sąsiadów z Ursynowa, którzy już nie raz pokazali, że potrafią pomóc.”

Cały artykuł można przeczytać tutaj:

https://bit.ly/30t5JSM

Co na to Psycholog- Dominik Haak?
Co na to Poradnia Psychologiczna Synergia, która pomaga nakręcić całą akcję?
Co na to organizatorzy obecnej zbiórki, m.in. Rafał Betlejewski?

Czemu zbierane są pieniądze na rzekomo transseksualne dziecko, którego matka obecnie twierdzi, że nie może pracować, bo musi zostać z nieakceptowanym przez „transfobiczne” przedszkole dzieckiem, skoro ta sama matka jeszcze miesiąc temu twierdziła, że jej dziecko nie jest transseksualne, a opóźnione w rozwoju? Jeszcze miesiąc temu powodem do zbiórki była rzekoma eksmisja rodziny na bruk?

Podsumowanie:

Pani Dorota S. ma dwoje dzieci. Miesiąc temu twierdziła, że potrzebuje pieniędzy na mieszkanie, oraz że jedno z jej dzieci jest upośledzone. Dla pani Doroty została zorganizowana zbiórka. Suma zebranych pieniędzy jest (mojej osobie) nieznana.
Kilka dni temu wyszedł filmik promocyjny (nagrany przez pewnego psychologa, pewnego celebrytę i gro innych osób) pokazujący panią Dorotę jako matkę jednej dziewczynki i jednego dziecka transseksualnego. Dziecko transseksualne to Zosia która rzekomo uważa się za Bartka. Pani Dorota niby potrzebuje pieniędzy, bo przedszkole nie akceptuje transseksualności Zosi/Bartka. Dla pani Doroty organizowana jest kolejna zbiórka na cel „ogólnej pomocy rodzinie”.

Jaka tu jest prawda?