CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

[TYLKO U NAS] „Bo Miłość zwycięży wszystko” – powstańcze wspomnienia. Cz. 2

     Dziś publikujemy drugą część niezwykle wzruszająceych powstańczych wspomnień (maszynopis) Aleksandry Skrzymowskiej –Wyrzykowskiej, ps. „Ola”, „Japonka” i Jerzego Skrzymowskiego ps. „Kostek”. 

Tu przypominamy część I – szą; https://www.portalwarszawski.com.pl/2019/11/05/tylko-u-nas-bo-milosc-zwyciezy

Oddajmy głos wnuczce, która chce podzielić się swoją rodzinną historią:

      Jestem wnuczką Sanitariuszki biorącej udział w Powstaniu Warszawskim. Powstańca, który przeżył to piekło. Jestem świadkiem życia Człowieka, który do końca swych dni dźwigał ciężar wojennych przeżyć. Urodziłam się ponad 30 lat po wojnie. Od małego dziecka słyszałam w domu opowieści jak straszna jest wojna, jak na zawsze zmienia ludzi. Tak, wojna zmieniła nie tylko moją Babcię. Wywarła ogromny wpływ na losy mojego Taty urodzonego rok po zakończeniu wojny, ukształtowała mój tok myślenia. Wspomnienia Babci jakie pozostały w Jej głowie były okropne. Wciąż opowiadane, wciąż przeżywane. Do dziś mnie dręczą…….

    Ale jedno wspomnienie powodowało, że głos Jej się zmieniał, że łza stawała w oku. Kiedy mówiła o swym ukochanym mężu, który zginął o godz. 17:03 w pierwszym dniu Powstania Warszawskiego, Jerzym Skrzymowskim Jej twarz była inna. Zawsze mi o Nim opowiadała, o ich wspólnej Miłości, o krótkotrwałym szczęściu, które przerwała wojna. Już nic nigdy nie było takie same. Mimo, iż miała drugiego męża – naszego ukochanego Dziadka Stefana (mjr Stefan Wyrzykowski), to Jurek był zawsze częścią naszej rodziny. Ich zdjęcie ślubne stało w honorowym miejscu w Jej mieszkaniu. Zawsze mówiła o nim dobrze. Była z nim bardzo szczęśliwa, niestety przez bardzo krótki czas.

    Po śmierci Babci, podczas sprzątania Jej rzeczy znaleźliśmy Maszynopis, w którym nasza ukochana Babcia na tle bohaterskich przeżyć opisała swą Wielką Miłość do Jurka, moment Jego śmierci. Mnie zachwyciła tym jak przedstawiła Matkę swego Ukochanego Jerzego. Z jak wielkim szacunkiem o Niej się wypowiadała. Z jaką świadomością mówiła o miłości Matki do syna jako największej Miłości tego świata. Zawsze z tyłu a jednak z przodu…..  

 

    Moja Babcia bez wątpienia była Bohaterką. Jej waleczna postawa może dziś dziwić. Nie liczni wiedzą jaką cenę zapłaciła za swe bohaterstwo. Oddała całe swoje życie w imię Godności i Honoru.

Bycie wnuczką tak bohaterskiej kobiety to zaszczyt a zarazem wyzwanie. Czy zdołam chociaż w części być taka jak Ona?

Cześć i Chwała Bohaterom!

Katarzyna Wolańska z domu Wyrzykowska

Koniecznie kliknij na maszynopis, będzie lepsza jakość!

 

 

 

zdjęcia pochodzą z albumu rodzinnego p. Katarzyny