CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

Nie o taką Rotundę chodziło!

    W 2010 roku rozstrzygnięto Konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej Nowej Rotundy. Mimo iż wyłoniono  zwycięski projekt to konkurs ten nie doczekał się kontynuacji w dalszych etapach projektowych i realizacji.

Decyzja o zaniechaniu realizacji tamtego projektu była jak najbardziej właściwą. Rozwiązania konstrukcyjne i przestrzenne znacznie odbiegały od pierwowzoru. Poza proporcją całej bryły oraz jej rzutem na planie koła w niewielkim stopniu oddawały charakter rotundy z 1966 r. Propozycja łączenia szklanego dachu ze szklanymi ścianami i szklanymi żebrami konstrukcyjnymi nawet na etapie koncepcji wydawały się utopijne. Miała to być w końcu tylko siedziba oddziału banku a nie wejście do flagowego salonu Apple`a  w Big Apple (NYC).  

Po 9-ciu latach okazało się że poziom techniczny jaki osiągnięto w realizacji nowego projektu potwierdziłby te obawy o realności tamtego projektu.

    Nowa rotunda jest jednak wynikiem kolejnego konkursu który w tytule nie miał już słowa „koncepcja” a „rewitalizacja”.

    Rzeczywiście kształt nowego zwycięskiego projektu dość wiernie oddawał formę pierwotnego modernistycznego budynku ale tylko w koncepcji konkursowej. Dziś mamy obiekt zrealizowany, oddany do użytkowania i w tym momencie doznajemy rozczarowania.

Zwieńczenie korony rotundy straciło światłocień, wąska koronka gzymsu została zredukowana do płaskiej, stosunkowo szerokiej wstążki blachy. Detal opracowany jest w sposób toporny, bez finezyjnej tektoniki pierwowzoru. Być może poprawny technicznie jednak bez architektonicznego polotu.

    Podobnie jest z wejściem do kawiarni i strefy spotkań zlokalizowanym od ulicy Widok. Przechodzimy tam przez dobudówkę, wąski korytarz biegnący po łuku, przez coś co w tym kontekście wygląda na rozwiązanie tymczasowe. Detale tego przaśnego tynkowanego elementu są daleko poza estetycznymi kanonami jakie powinien mieć tej klasy budynek w tak eksponowanej lokalizacji i tak bliskim kontakcie z użytkownikami. (Patrz zdjęcie)

Cytując autorów iż:  „Rotunda staje się częścią placu publicznego. Dematerializuje się jako bariera przestrzeni miejskiej i rozwijając jej funkcje o dostępną w każdych warunkach pogodowych, proekologiczną oazę miejską staje się pełnowartościowym centrum publicznym.

Wprowadzenie swobodnie dostępnych udogodnień technologicznych w chronionej przestrzeni zielonej budynku, pozwala przy okazji zaspokajania potrzeb cywilizacyjnych – doładowywania baterii, czy łączenia się z siecią – poprawić samopoczucie i naładować swoje naturalne baterie.

Poprzez kontakt z naturą, w doskonałej pod względem klimatycznym przestrzeni, ROTUNDA ZMIENIA SWOJE OBLICZE, stając się NOWOCZESNĄ OAZĄ MIEJSKĄ”.

W odniesieniu do rzeczywistości pozostajemy mocno zniesmaczeni.

W pierwszej edycji konkursu, ze zwycięskiej koncepcji można było dowiedzieć się że : „PKO Bank Polski ma ambicje, aby wszystkie propozycje, jakie będą zawarte w szczegółowych planach budowlanych bazowały na najnowocześniejszych rozwiązaniach konstrukcyjno-technologicznych”.

Reasumując; na etapie konkursowym oczywistym jest dla każdego że  w miejscu tak eksponowanym, prestiżowym i charakterystycznym punkcie miasta, kojarzącym się Wszystkim mieszkańcom jako punkt spotkań powinien stanąć obiekt niczym diament – piękny, dopracowany i nobliwy.

Tymczasem przerobiony w kolejnych etapach projektowych i etapie budowy mamy tu biurowczyk klasy c na planie koła z przyciemnionymi szybami na wypadek gdyby przechodnie mieli nie zauważać tej „subtelnej” przegrody na placu miejskim.

W porównując budowlę z 1966 roku i tę z 2019 okazuje się że postęp estetyczno – technologiczny nie miał miejsca.

PW