CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

O tym jak aktywiści trzymają ZDM na smyczy!

     Po pierwsze dlatego, że Warszawa jest miastem wybitnie źle zarządzanym przez swe własne instytucje, które mają działać w ramach kompetencyjności! Warszawa stała się poligonem doświadczalnym dla młodych, i nie tylko, komunistów, którzy karmią nas ekologicznymi bzdurami! Czyli Warszawą rządzą ideolodzy! I bardzo się ze sobą trzymają! Szefem ZDM jest były, aktywistą i że ZDM chodzi na smyczy aktywistów, jest rzeczą oczywistą Szkoda tylko, że cierpi na tym całe miasto!

Grupa 3, może 8 niespełnionych facetów, z poczuciem wybitności, modeluje nam  życie!

Na początek to;

    W ramach tego chodzenie na smyczy aktywistów, spełniły się mroczne przepowiednie i Zarząd Demolowania Miasta (ZDM) bierze się za przebudowę Ronda Czterdziestolatka w ramach programu Rafał Trzaskowski pt. #warszawabogotąeuropy

W ramach poprawy bezpieczeństwa, zamiast bezpiecznych przejść podziemnych piesi będą mieć do dyspozycji przejścia naziemne na których mogą zostać rozjechani. W świetle ostatnich wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych, którzy ginęli pod kołami aut i tramwajów – jest to „fantastyczna” wiadomość.

W ramach walki ze smogiem, nastąpi zwężenie Al. Jana Pawła II (ZDM wykazuje się tu sprytem i nie pisze wprost o zwężeniu – wiedząc jaką wywołałoby reakcję nazwanie tego wprost, tylko posługuje się eufemizmami) żeby powiększyć korki, żeby było więcej spalin i żeby auta częściej hamowały (ścieranie się klocków hamulcowych wydatnie powiększa smog).

Wisienką na torcie jest to, że radykalni patoaktywiści twierdzą, że ZDM robi za mało a ideałem byłoby wyburzenie estakad. Patoaktywiści mogliby wtedy oddać się swojemu fetyszowi, jakim jest ekstaza na widok ulic tonących w korkach i smogu.

PW, Lubię Miasto