Sprawdź czy w Twoim sklepie obsługa przestrzega zasad bezpieczeństwa!

     Koniecznie przeczytajcie!

   Taka mnie dziś rano naszła refleksja po wizycie w piekarni, ze jeśli sami nie zadbamy o swoje zdrowie to na innych nie ma co liczyć. Dziś rano odwiedziłam piekarnie lubaszka w pasażu natolińskim, i oprócz tego ze drożdzówki i ciasta nie lezą na wierzchu tylko w lodowce (ale uwaga- tylko wersja demo, bo reszta jest w koszykach pod lada) – to nie zmieniło się nic.

Obsługa nie ma maseczek, pieczywo na polkach nie jest niczym osłonięte, a przecież lezy jakieś 2m albo mniej od klienta. Na podłodze brak wydzielonych stref oczekiwania dla klientów w kolejce. Na moje pytanie dlaczego nie noszą maseczek i nie sa oddzielone folia itp? usłyszałam ze by odstraszały, a poza tym liczą na to że nikt na nich nie będzie kasłał ani kichał kur..a! Takie podejście mnie załamuje, bo pal sześć ze ją ktoś zarazi ale nie przyszło jej do głowy ze sama może być zarażona i podając pieczywo czy kręcąc się obok nieosłoniętego pieczywa rozsiewa zarazki? Czy takie miejsca, gdzie sprzedawca ma bezpośredni kontakt z towarem niezapakowanym fabrycznie (mięso/pieczywo) nie powinny być zabezpieczane bardziej niż sklepy z towarem paczkowanym?


Biorąc pod uwagę jak zabezpieczyli aptekę hibiskus nieopodal, to ta piekarnia budzi mój niepokój 😕
Czy na Urs jest gdzieś piekarnia, gdzie właściciel zadbał o bezpieczeństwo pracowników i klientów?

Fotki z apteki hibiskus

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *