CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

W SP nr. 323 im. Polskich Olimpijczyków są likwidowane klasy sportowe !

   Burmistrz dzielnicy Robert Kempa (PO) powiedział, że to rozwiązanie będzie służyło uczniom. Słychać głosy oburzenia po takiej wypowiedzi, którą oceniam jako – delikatnie rzecz ujmując – mało elegancką, mówi radny Mateusz Rojewski. Zmiany te nie były konsultowane z rodzicami. „Rodzice są oburzeni, czują się zlekceważeni przez władze. Zostali postawieni przed faktem dokonanym. Nie pochylono się nawet nad tym, w jaki sposób można byłoby te klasy zachować. A rodzice mają na to pomysły. Nikt ich po prostu nie wysłuchał”.

   Zdaniem M. Rojewskiego, Burmistrz Kempa oskarża rodziców i mówi, że „po ich stronie brakuje konsekwencji”. Moim zdaniem konsekwencji brakuje po stronie organu prowadzącego szkołę (czyli dzielnicy), który najpierw tworzy taką klasę sportową, zaprasza do niej, a później w połowie drogi ją likwiduje – kontynuuje radny. Dyrekcja i burmistrz mówią o sportowych zajęciach dodatkowych, ale w mojej ocenie nie są w stanie tego zagwarantować. Rafał Trzaskowski nawoływał burmistrzów dzielnic do cięcia kosztów i ograniczania właśnie m. in. zajęć dodatkowych w szkołach. Obiecywanie czegoś niemożliwego do zagwarantowania to zabawa w politykę kosztem dzieci. Podczas posiedzenia Komisji Edukacji i Sportu padło wiele kłamstw – m. in. Dyrekcja szkoły podległa burmistrzowi Kempie mówiła o konsultacjach z rodzicami, podczas gdy przedstawiciele Rady Rodziców wprost wskazywali, że żadnych konsultacji nie było. Likwidowanie klas sportowych w Szkole im. Polskich Olimpijczyków, która na sztandarach oraz w statucie ma takie hasła jak sport i zdrowy styl życia, brzmi jak kiepski żart. Te klasy osiągają dobre wyniki zarówno w sporcie i w nauce (wysoka średnia ocen, sukcesy w konkursach dzielnicowych) i dzieci nie należy rozdzielać. Jak można teraz kazać dzieciom wybierać kogo lubią bardziej a kogo mniej i z kim chcą uczęszczać do innej klasy? To psychologicznie niewłaściwe, nie mówiąc już o rozbijaniu zgranych i zżytych ze sobą klas sportowych. Władze ursynowskie prezentują brak konsekwencji w działaniu.

   Są na Ursynowie pieniądze na nowy model iPhona dla zastępcy burmistrza, są środki na utrzymywanie pustostanów, w których hula wiatr. Byłoby bardzo przykro, gdyby nie było pieniędzy na zapewnienie ciągłości klas sportowych w szkole noszącej szlachetnie imię Polskich Olimpijczyków – kończy M. Rojewski

 PW

zdj. wikipedia