CODZIENNIE odkrywa Warszawę
na nowo

[DUŻO ZDJĘĆ] TO MIEJSCE TO PETARDA!

    Portal Warszawski na specjalne zaproszenie pojechał do Mszczonowa, o którym pierwsza wzmianka  pojawia się w 1245 roku na dokumencie wystawionym przez mazowieckiego księcia Konrada I. Prawa miejskie Mszczonów posiada co najmniej od 1377 r. z nadania księcia mazowieckiego Ziemowita III. 30 min samochodem od Warszawy. Warto zwiedzić kościół erygowany w drugiej połowie XIX wieku, przez samego arcybiskupa metropolitę Zygmunta – Szczęsnego Felińskiego, bohatera narodowego, świętego Kościoła Katolickiego.

Najgłębszy basen dla nurków na świecie

    Ale my tam nie pojechaliśmy oglądać zabytki, lecz najgłębszy 45 metrowy basen na świecie, dedykowany przede wszystkim nurkom. To prywatna inwestycja należąca do właścicieli,  którzy specjalizują się w najlepszych  FlySpotach  w Polsce. Wybór padł na Mszczonów ze względu na obecność term, które częściowo zasilają DeepSpot, jak i korzystne warunki budowy. Cała budowa trwała dwa lata, a koszt to 40 milionów złotych. Po obiekcie oprowadzał nas sam prezes obiektu, pan Michał Braszczyński, oraz Michał Kostyra, nasz czytelnik, ale i inżynier dźwięku, który jest odpowiedzialny za instalację audio na terenie tego niezwykłego miejsca.

    Wita nas bardzo zgrabna, surowa i skromna bryła okryta żeliwem, betonem i drewnianymi paletami, dopasowując się tym samym do sąsiadujących term.

      Wchodząc do środka wita nas tym razem niezwykły tunel, wielkie okna z perspektywą na wielką taflę wody, która pochodzi z sąsiadujących term mszczonowskich, i częściowo zakładów miejskich miasta Mszczonów. Samo wypełnianie basenu o wielkości 8000 m ³ zajęło około tygodnia, a woda jest filtrowana 24 godziny na dobę, i stanowi obieg zamknięty. Nieskazitelnie czysta woda to warunek sine qua non. W środku jest bardzo ciepło a doskonale działająca wentylacja to dodatkowy atut, który na pewno  przyciągnie potencjalnych wielbicieli nurkowania. Szklany tunel zrobiony z grubego (10cm) szkła odpornego na różnice ciśnienia na głębokości ok. 5 metrów to łącznik widokowy ale i spełniający funkcję komunikacyjną. Dzięki niemu uczestniczysz w wyjątkowym wydarzeniu. To oceanarium, tylko zamiast podwodnego świata fauny i flory, obserwujemy nurków. W jednym czasie może ich być w tym akwenie tylko 40!

    To naprawdę robi wrażenie, i tylko u nas pokazujemy zdjęcia przed zalaniem wodą z tego miejsca, które jest już po prostu niedostępne.

    Na wysokości wielkich szklanych okien po lewej stronie widać okna. To część hotelowa składająca się z 5 małych pokoi, które są jeszcze urządzane. Każde okno wychodzi na basen. Najgłębszą część akwenu stanowi tunel schodzący z 20 metrów basenu na głębokość 45 metrów,  o dużej już sile kompresji. Po bokach mamy dwa tunele podłużne, które są obłożone imitacją kamienia, i….żeby nie było nudno…wita nas dziwny stwór. Ale największą atrakcją jest zejście na głębokość wspomnianych już 45 metrów.

Kuter na dnie

    I to jest hit! Właściciele obiektu znaleźli i kupili zużyty kuter z 1981 roku, który służył instytucjom morskim przez wiele lat. Poza tunelami, zakamarkami, siedziskami do wypoczynku w czasie nurkowania, których tam nie brakuje, dopełnieniem dla pływaków ma być kuter na dnie oceanu. Wodowanie go na dno było nie lada wyzwaniem. Nie było łatwo, ale jak widać się udało. Efekt jest naprawdę niesamowity!

    A tu wszystko się zaczyna. Na tej wysokości znajduje się miejsce do przygotowań, i cały sprzęt do nurkowania. Spokojnie, dostaniesz instruktora. Nawet jeśli nie nurkowałeś nigdy, i chcesz się wyszaleć, feel free. To miejsce to naprawdę petarda.

Portal Warszawski

zdj. Michał Kostyra, i PW