Co to za dziwne przesunięcie? Biden przysyła do Warszawy człowieka Trumpa. Geja konserwatystę.

Co to za dziwne przesunięcie? Czy Biden rzeczywiście nominuje człowieka Trumpa (uchodzącego za ekstremalnie lojalnego wobec Trumpa), i człowieka służb specjalnych, na stanowisko ambasadora w Warszawie? Od listopada 2020 roku kandydatura Richarda Allena Grenella (1966) jest rozważana. Jako pełniący obowiązki Dyrektora Wywiadu Narodowego w administracji Trumpa – co czyni go pierwszą jawnie homoseksualną osobą, która służyła na szczeblu gabinetu w Stanach Zjednoczonych – jest Grenell od września 2017 roku ambasadorem USA w Niemczech. Czy zostanie ambasadorem w Polsce? – pyta Maria Pioch, Polka mieszkająca w USA i świetny analityk spraw międzynarodowych.

Kim jest kandydat na ambasadora USA w Warszawie?

Richard Grenell jest bez wątpienia jednym z najbardziej niedyplomatycznych ambasadorów USA, jakich Berlin kiedykolwiek widział. „Reprezentował linię rządów Trumpa w brutalny sposób – ku irytacji rządu federalnego. Po zaledwie dwóch latach to powinno się skończyć.” – napisał w maju 2020 roku portal Merkur.de https://www.merkur.de/…/grenell-will-als-us-botschafter…

A „Der Tagesspiegel” wtórował, pisząc, że litania niepochlebnych tytułów, które ambasador USA Richard Grenell zaliczył już podczas swojej dziesięciomiesięcznej kadencji w Berlinie, jest długa. Gregor Gysi, polityk niemiecki z „Die Linke” chciał, aby Grenell został uznany za „personę non grata”: „Być może Stany Zjednoczone wyślą potem ambasadora, z którym będzie można rozmawiać i negocjować znacznie lepiej” – napisał Gysi na Twitterze.

A Wolfgang Kubicki z FDP, powiedział, że Grenell zachowuje się jak „wysoki komisarz mocarstwa okupacyjnego” i musi zostać natychmiast wydalony. Grenell nie jest dyplomatą, ale ideologiem. Wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Niemiec to jego pasja – napisał Der Tagesspiegel. Inny polityk niemiecki, Friedrich Merz, szef „Atlantik-Brücke” powiedział o Grenellu: „W ogóle nie komentuję tego człowieka”. Trudno o większy dystans, zapakowany dyplomatycznie.

Zaczęło się już pierwszego dnia pracy Grenella bezczelnym tweetem skierowanym do niemieckich firm. Wezwał je do natychmiastowego zakończenia stosunków handlowych z Iranem. Następnie udzielił wywiadu „Breitbart News Network”, w którym oświadczył: „Naprawdę chcę wzmocnić innych konserwatystów w całej Europie”. Oraz: „Nastaje przebudzenie milczącej większości, która odrzuca elity i ich bańkę”.

Grenell następnie zagroził sankcjami firmom uczestniczącym w niemiecko-rosyjskim projekcie gazociągu „Nordstream 2”. Skrytykował rząd federalny za to, że nie uczestniczył w nalotach na Damaszek i Homs. Oskarżył redaktora naczelnego „Der Spiegel” o antyamerykańskie reportaże, „od czasu urzędowania prezydenta Trumpa ta tendencja narastała bez końca”.

Potem, ponownie zagroził: gdyby chińska firma Huawei miała uczestniczyć w rozwoju sieci komórkowej 5G, jego kraj ograniczyłby współpracę z tajnymi służbami. Rząd federalny zareagował nieco buntowniczo brzmiącą uwagą, że nie można szantażować.

https://www.tagesspiegel.de/…/polternder…/24125978.html

W lutym 2019 r., jako amerykański ambasador w Berlinie, zaprosił do placówki działaczy homoseksualnych i transseksualnych z różnych państw Europy, w celu omówienia działań na rzecz promocji haseł tego ruchu.

Maria Pioch

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *