Rower, nowy bożek aktywu??

My już pisaliśmy o tym niejednokrotnie, zatem nie ma sensu się powtarzać, dlatego też oddajmy głos innym. Ogromnie cieszy fakt, że również nasza ciężka wieloletnia praca, przynosi efekty. Ludzie zaczynają postrzegać uzurpatorów miejskich, mylnie zwanymi „aktywem”, dokładnie tak jak na to zasługują. Jak żywą komunę, którą Polska ma już za sobą. Dlatego też  głęboko wierzymy, że Polacy nie dadzą się omamić hasłami, które niosą jedynie za sobą pożogę i zniszczenie.

Nowa rewolucja! Wszyscy na rowery!

Oczywiście że będziesz. Jeżdżący samochodami to ok. 30% warszawiaków. Komunikacją miejską jeździ ok 45% warszawiaków. Krótko mówiąc, jeśli wszyscy kierowcy mieliby się przesiąść w komunikację – potrzeba by zwiększyć tabor miejskiej komunikacji o 2/3. Jeśli chcemy żeby połowa kierowców się przesiadła – tabor należałoby zwiększyć o 1/3.

Tymczasem aktywiści, w swej mądrości, pieprzą bzdury, że… wystarczy aby złe autka wyparowały, a korki znikną i dodatkowo nie będzie potrzeba więcej autobusów https://www.transport-publiczny.pl/…/zm-jak-zlikwidowac…

Nie wiem jak autor wykoncypował coś takiego, ale nawet jeśli wszyscy mieszkańcy jeździliby z punktu A do tego samego punktu B – to nie zadziała, chociażby ze względu na normy pracy kierowców. A już totalnie nie zadziała w sytuacji, gdy większość aut jeździ z obszarów obiektywnie marnie zaopatrzonych w komunikację miejską. Jak ci wszyscy przesadzeni z aut mają się przesiąść w śladowe ilości autobusów jeżdżących przy osiedlach na Zdziarskiej? Jak obecne kursy miałyby niby przewieźć całą populację Wesołej?

Albo Zawad, gdzie jeżdżą 2 linie, taborem klasy MINI co pół godziny? Nawet jeśli jeździłyby częściej – powiedzmy co 20 minut, nawet jeśli damy tabor klasy MAXI – to i tak ci kierowcy się nie zmieszczą w godzinach szczytu, choćby jeździli na dachu. Nie ma szans.

Jeśli nie będzie możliwości jazdy autem a komunikacja nie będzie rozwijana w myśl koncepcji idiotów takich jak aktywista z linku – to tysiącom warszawiaków rzeczywiście zostanie co najwyżej rower, także zimą – bo zwyczajnie nie zmieścicie się do autobusów. Jeśli nie kopniecie Trzaskowskiego w dupę, nie potrząśniecie nim domagając się aby politykę transportową miasta kreowali ludzie mający chociażby jakiekolwiek pojęcie o tym, jak działa komunikacja miejska, jeśli pozwolicie mu robić fellatio cymbałom z ruchów miejskich – to tak właśnie skończycie. Zasuwając w śnieżycę rowerkami.

Po raz kolejny aktywiści miejscy szkodzą komunikacji i robią z siebie idiotów.

za: Pasażerowie komunikacji przeciw chorym pomysłom „aktywistów miejskich”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *