Kto nie chce pomnika Generała Józefa Hallera na pl. Hallera❓❓

Tzw. miejscy „aktywiści” na Pradze-Północ urządzili seans nienawiści i hejtu wobec Piotra Rzewuskiego – inicjatora społecznego, który chciałby upamiętnić Generała Hallera pomnikiem. Fundacja zbiera środki na Pomnik Generała, który miałby stanąć na Placu Hallera. Zapowiedź upamiętnienia tej zasłużonej postaci znamy od lat, teraz inicjatorzy są bliscy sukcesu. Pisaliśmy o tym tutaj: https://www.portalwarszawski.com.pl/2020/11/13/pomnik-gen-j-hallera-powstanie

„Aktyw” nie zna polskiej historii?

To nie spodobało się jednak aktywistom ze Stowarzyszenia Dla Pragi (to ci którzy chcieli cały czas pomnika „Czterech Śpiących”) oraz jednej z grup społeczności lokalnych atakują pomysł. Oberwało się także Praskiemu Radnemu Ernestowi Kobylińskiemu, który nie kryje poparcia dla pomnika a dodatkowo wśród wielu złożonych projektów do Budżetu Obywatelskiego zawarł właśnie projekt Pomnika Generała Hallera. – Pomnik Hallera… na Placu Hallera – faktycznie, skandaliczne?   Aktywność Kobylińskiego i to, że jest jednym z aktywniejszych Praskich radnych wywołuje w aktywistach ogromne bolączki.

Pomnik jak zapewnia Piotr Rzewuski – powstanie.

Aktywiści w kontrze podnoszą, że Plac Hallera wymaga rewitalizacji i remontów, Miasto obiecało stworzyć tu Centrum Lokalne. To jednak Kobyliński złożył projekt remontu chodników na Placu Hallera w Budżecie Obywatelskim na rok 2020 – projekt niestety nie wygrał. Ale dziś można krytykować. W tej krytyce brakuje jednak pewnej logiki, gdyż z jednej strony aktywowi przeszkadza pomnik, ale nie przeszkadzają projekty radnego Walkiewicza, tj. plac zabaw (jeden już istnieje) oraz „rabata”, która w praktyce okazała się bliżej nie określoną drewnianą instalacją, która nie wiadomo komu ma służyć? Czyżby więc Plac Hallera wymagał rewitalizacji, ale tylko wtedy gdy krytykowane są pomysły kogoś spoza środowiska tzw. Aktywistów?

O komentarz poprosiliśmy radnego Ernesta Kobylińskiego:

Te komentarze i mowa nienawiści ze strony miłośników pewnego stowarzyszenia, pokazują, że poza agresją nie możemy się zbyt wiele po tych osobach spodziewać. To są osoby bardzo nieszczęśliwe i nie należy przejmować się tą falą krytyki z ich strony. Powstanie Pomnika Generała Hallera w żaden sposób nie wyklucza rewitalizacji Placu Hallera. Szkoda, że taki pomnik nie mógłby być zwieńczeniem procesu rewitalizacji. Tu jednak porażkę ponosi Miasto. Ratusz od lat obiecuje nam stworzenie Centrum Lokalnego oraz generalny remont Placu Hallera. Tymczasem pojawiają się nowe pomysły, nowe inwestycje a te obiecywane od lat stoją w miejscu czekając na realizację. Cieszy zapowiedź trzeciej linii metra, kładki pieszo-rowerowej – ale po raz kolejny widzimy, że wszystko robione jest „na rympał” i pod publiczkę. Brakuje w tym wszystkim konkretnego planu i wizji. Zbyt wiele obiecywanych przez Ratusz inwestycji w ogóle nie ruszyło. Plac Hallera jest jedną z wielu nie spełnionych obietnic. Liczę jednak, że Miejscu Urzędnicy poważniej podejdą do sprawy odnowienia całego Placu Hallera i mieszkańcy w końcu doczekają się tej ważnej inwestycji. Pomnik, podkreślę to jeszcze raz nie stoi w sprzeczności z przebudową całego Placu.” – powiedział w rozmowie z PW radny Kobyliński.

 

 

Kim był Józef Haller??

Józef Haller von Hallenburg (1873-1960). Urodził się w majątku Jurczyce pod Krakowem w spolonizowanej od XVI w. rodzinie ziemiańskiej. Był wnukiem powstańca listopadowego i synem powstańca styczniowego. W młodości należał do Sodalicji Mariańskiej i franciszkańskich tercjarzy. W latach 1895-1908 służył w armii austro-węgierskiej, którą opuścił w stopniu kapitana artylerii. Włączył się w działania społeczne w ruchu spółdzielczym, w szkolenia wojskowe młodzieży z Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” oraz z polskiego skautingu, który przekształcał w harcerstwo.

Po wybuchu I wojny światowej był współorganizatorem Legionów Polskich u boku armii Austro-Węgier. Objął dowództwo 3. Pułku Legionów w stopniu pułkownika. Jego oddziały walczyły z Rosjanami na Huculszczyźnie i w Bukowinie, wsławiły się m.in. zdobyciem wsi Rafajłowa i Nadwórna. W lipcu 1916 roku objął dowództwo II Brygady Legionów, którą w marcu 1918 r. na znak protestu przeciw postanowieniom traktatu brzeskiego połączył z polskimi formacjami w Rosji obejmując dowództwo II Korpusu Polskiego na Ukrainie. Po rozbiciu korpusu przez Niemców w bitwie pod Kaniowem (w maju 1918) przez Murmańsk dotarł do Francji.

W lipcu 1918 roku wszedł w skład Komitetu Narodowego Polski i w październiku został mianowany dowódcą tworzonej we Francji samodzielnej armii polskiej (Błękitnej Armii), która wzięła udział w walkach z Niemcami w Wogezach i Szampanii.

 

W kwietniu 1919 r. przybył do Warszawy z pierwszymi oddziałami Błękitnej Armii i został skierowany na front wojny polsko-ukraińskiej. Od października dowodził Frontem Pomorskim zajmując tereny przyznane Polsce w Wersalu. 10 lutego 1920 dokonał w Pucku symbolicznych zaślubin Polski z Bałtykiem. Podczas Bitwy Warszawskiej dowodził Frontem Północnym i wchodził w skład Rady Obrony Państwa.

Angażował się działalność społeczną, związaną przede wszystkim z formowaniem młodego pokolenia. Honorowo przewodniczył Związkowi Hallerczyków (od 1920), był komendantem ZHP (1920-1923), prezesem PCK (1920-1926), wieloletnim prezesem Koła Filistrów Korporacji Studentów Uniwersytetu Poznańskiego Baltia (od 1921).

W latach 1922–1923 był posłem na Sejm z listy Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej. W grudniu 1922 ostro występował przeciw wyborowi prezydenta Narutowicza. Oskarżano go o zainsprowanie zamachu i o antysemityzm.

Do 1926 r. pełnił funkcję Generalnego Inspektora Artylerii. Po przewrocie majowym, który zdecydowanie potępił, został przeniesiony w stan spoczynku zamieszkał w majątku Gorzuchowo koło Chełmna.

W latach 1936-1939 był wraz z I. J. Paderewskim i W. Korfantym jednym z organizatorów i przywódców opozycyjnego wobec sanacji Frontu Morges. Jesienią 1937 r. został wybrany prezesem Rady Naczelnej chadeckiego Stronnictwa Pracy.

W 1939 przedostał się do Francji i wszedł w skład rządu gen. Władysława Sikorskiego jako minister bez teki. W latach 1940–1943 pełnił funkcję Ministra Oświaty w Polskim Rządzie na Uchodźstwie. Po wojnie pozostał w Londynie, gdzie zmarł. W 1993 jego prochy gen. Hallera wróciły do Polski i spoczęły w krypcie w kościele garnizonowym św. Agnieszki w Krakowie. (za; Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego)

Portal Warszawski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *